Liturgiczna Służba Ołtarza – Ministranci

SONY DSC

To weź te zdjęcia ze Mszy Świętej co robiłeś wrzuć. Zbiórki są w każdą sobotę dla młodszych o 9 dla starszych o 10. A w każdy 1 piątek miesiąca Msza formacyjna

W styczniu, ubiegłego roku, u mojego szwagra miał przyjść na świat mały Michałek. Później stwierdziliśmy, że inne imiona też są fajne. Chłopczyk urodził się z trudem, szybko zdiagnozowano zapalenie płuc. Usłyszeliśmy, że stan jest ciężki i trzecia doba zadecyduje o życiu dziecka. Drugiego dnia mój maż wrócił z pracy i przyniósł od pewnej osoby, kilka świętych obrazków pozostałych po prymicjach z przed dwóch lat. Obejrzałam obrazki, ucieszyłam się, a szczególnie ucieszyłam się obrazkiem Świętego Archanioła Michała, ponieważ takiego nigdy nie miałam. Michał. Skojarzenie przyszło szybko. Modliłam się o życie dziecka, ale do głowy mi nie przyszło, żeby modlić się do Archanioła Michała. Obrazek szybko został przewieziony 50 km do szpitala i umieszczony w inkubatorze. Wierzyłam, że będzie dobrze. Trzeciej doby poprawa. Rodzice nie mieli już wątpliwości jakie nadać imię dziecku, a ja zostałam chrzestną matką. Niby nic niezwykłego, ale miałam już 43 lata i nie miałam chrześniaka. Zacieśniła się również przyjaźń między nami. Dla wielu to przypadki, dla mnie nie. Teraz waleczny Święty Archanioł Michał jest dla mnie żywy i prawdziwy. Każdy dzień jest cudem. Nie żeby był cudowny, wręcz przeciwnie. Czasem wydaje mi się, że już tyle się nauczyłam, tyle zrozumiałam, że jestem coraz bliżej Boga, a nagle wydarzy się coś, że spadnę, mocno potłukę sobie tyłek i tam znajduje Boga, bez szukania. Strasznie to wszystko skomplikowane.
Edyta
http://www.anielskimiecz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=173:edyta&catid=42:wiadectwa&Itemid=80

Testimonial Świadectwo
Świadectwo

Ważne strony www

Blog Wspólnoty

W przygotowaniu...